Fotograf Szczecin Aksen Photo – Fotografia ślubna i rodzinna

Ela & Krzysztof


Urząd Stanu Cywilnego i wesele | Hotel Vulcan | Szczecin

Ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego i wesele w Hotelu Vulcan w Szczecinie przypadły na prawdziwie zimowy dzień. Od rana miasto było przykryte śniegiem, a powietrze miało ten charakterystyczny, cichy klimat, kiedy wszystko trochę zwalnia. Idealne tło na spokojny, kameralny początek bardzo ważnego dnia.

Ceremonia w USC odbyła się w gronie najbliższej rodziny. Bez pośpiechu, bez tłumu, za to z dużą dawką emocji i ciepłych spojrzeń. Para była w takim wieku, w którym decyzje są już bardzo świadome, a relacja oparta na wspólnych doświadczeniach i zaufaniu. To było widać w drobnych gestach, uśmiechach i tym, jak naturalnie czuli się obok siebie. Fotografowałem dyskretnie, łapiąc momenty, które dzieją się między słowami i oficjalnymi punktami ceremonii.

Po wyjściu z urzędu zatrzymaliśmy się na krótką sesję w zimowej scenerii. Śnieg robił świetną robotę, światło było miękkie, a para miała chwilę tylko dla siebie, zanim ruszyliśmy dalej. Kilka minut spaceru, trochę śmiechu, kilka ujęć w ruchu i gotowe. Bez długiego pozowania, raczej w formie spokojnego przejścia z miejsca na miejsce.

Wesele odbyło się w Hotelu Vulcan w Szczecinie i tam klimat zmienił się diametralnie. Z zimowej ciszy weszliśmy w ciepłą, głośną i bardzo radosną atmosferę. Sala szybko wypełniła się rozmowami, muzyką i śmiechem. Goście nie potrzebowali długiego rozkręcania, parkiet zapełnił się błyskawicznie, a to zawsze dobry znak na resztę wieczoru.

Było dużo tańca, toastów i rozmów przy stołach, które często kończyły się wspólnym śmiechem. Para młoda świetnie odnajdywała się w tym wszystkim, byli blisko gości, często na parkiecie, często przy stole, bez dystansu. To dawało bardzo naturalne kadry i prawdziwe emocje, które później widać na zdjęciach.

Lubię takie dni, kiedy wszystko jest proste i szczere. Bez wielkich planów zdjęciowych, za to z dużą ilością autentycznych momentów. Zimowy ślub w USC i huczne wesele w hotelowej sali to połączenie, które daje ciekawy kontrast i fajnie opowiada historię jednego dnia, który zaczyna się spokojnie, a kończy bardzo energetycznie.

To był reportaż, w którym najważniejsi byli ludzie i ich relacje. Reszta była tylko tłem, bardzo ładnym tłem, ale jednak tłem. I dokładnie tak powinno to wyglądać na zdjęciach.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zdjęć. Wszystko wyszło naturalnie, bez sztucznego pozowania, a emocje z dnia ślubu są dokładnie takie, jakie pamiętamy. Super współpraca i świetna pamiątka na lata."
Ela
Mój Instagram