Fotograf Szczecin Aksen Photo – Fotografia ślubna i rodzinna

Magdalena & Paweł


Ślub humanistyczny i wesele | Kobylanka | Hotel Wenus

Z Magdaleną i Pawłem spotkałem się po raz pierwszy około pół roku przed ich ślubem. Usiedliśmy spokojnie, żeby porozmawiać o planach, oczekiwaniach i tym, jak wyobrażają sobie ten dzień. Bez napięcia i bez pośpiechu. Od początku było widać, że zależy im na czymś osobistym i swobodnym.

Tydzień przed weselem odbył się ich ślub cywilny. Ceremonia formalna i kameralna. Natomiast to ślub humanistyczny w plenerze miał być głównym momentem tego dnia i prawdziwym spotkaniem z bliskimi.

Ceremonia odbyła się w ogrodzie Hotelu Wenus w Kobylance, w miejscu przygotowanym specjalnie pod śluby plenerowe. Dużo zieleni, proste dekoracje i goście siedzący blisko siebie sprawiły, że całość była bardzo naturalna i spokojna. Nie było dystansu ani sztywnej atmosfery.

Ślub poprowadził Viking, stand uper ze Szczecina. Od pierwszych minut było jasne, że nie będzie to klasyczna ceremonia. Było dużo śmiechu, krótkie rozmowy z Magdaleną i Pawłem, świadkami i gośćmi, ale też momenty wzruszenia. Viking potrafił połączyć humor z emocjami w sposób bardzo wyważony. Reakcje gości mówiły same za siebie.

Dla mnie był to idealny moment do fotografowania. Bez ustawiania i bez ingerowania w przebieg wydarzeń. Spojrzenia, uśmiechy i emocje działy się same, a ja mogłem je tylko obserwować i łapać w kadrach.

Po ceremonii wszyscy przenieśli się na wesele w Hotelu Wenus. Już na początku było widać, że to przyjęcie będzie miało swój charakter. I rzeczywiście wydarzyło się coś nietypowego. W trakcie wesela świadek Magdaleny i Pawła oświadczył się swojej dziewczynie. Zaskoczenie było ogromne, emocje szczere, a reakcja gości bezcenna. Takie momenty nie zdarzają się często i są jednymi z tych, które zostają w pamięci na długo.

Zabawa trwała w najlepsze, a parkiet ani na chwilę nie pustoszał. Całość prowadził DJ Marq ze Szczecina, który świetnie wyczuwał gości i potrafił utrzymać tempo przez cały wieczór. Było dużo śmiechu, spontanicznych reakcji i tańca bez skrępowania.

Jak zawsze zabrałem ze sobą maski, peruki i drobne gadżety, które często wyciągam w trakcie wesela. Goście chętnie po nie sięgali, co szybko przerodziło się w luźną, bardzo zabawną atmosferę. Obserwowanie ich reakcji i fotografowanie tych momentów to jedna z przyjemniejszych części reportażu. Bez pozowania, za to z dużą dawką dystansu do siebie.

W międzyczasie, między posiłkami, znaleźliśmy chwilę na krótką sesję plenerową w okolicy hotelu. Kilkanaście minut spokoju tylko dla Magdaleny i Pawła. Bez pośpiechu i bez presji. Taki moment oddechu po intensywnych emocjach całego dnia.

To był ślub i wesele, w których wszystko działo się naturalnie. Bez prób tworzenia idealnego obrazu. Było prawdziwie, momentami głośno, momentami wzruszająco i dokładnie tak, jak powinno wyglądać dobre wspomnienie zapisane na zdjęciach.

"Dziękujemy bardzo 🙂 przepiękna relacja, jesteśmy bardzo zadowoleni i na pewno będziemy Cię polegać a kto wie może jeszcze nadarzy się okazja na skorzystanie z Twoich usług:)) bardzo, bardzo dziękujemy :*** "
Magdalena
Mój Instagram